Był styczeń - 1965 rok.
Niedawno wróciliśmy z zimowiska w Bukowinie Tatrzańskiej pełni wrażeń i zapału do dalszej pracy harcerskiej. Na koniec stycznia zaplanowałem sobie zwołać uroczyste posiedzenia Rady Białego Szczepu. Trzeba było załatwić kilka ważnych spraw: ocenić obóz zimowy, podsumować półroczną pracę poszczególnych drużyn, zaplanować przyszłą pracę, a przede wszystkim powzięć szereg wiążących decyzji co do obozu letniego.
Dwudziesty szósty dzień obozu. Nagle normalne zajęcia harcerskie przerywa ostry dźwięk fanfar. A l a r m !!! Już wiadomo, to rozpoczyna się bieg harcerski. Przy pomocy kolegów szybko pakuję niezbędne rzeczy. Jeszcze chwila i dowiaduję się, że idę w patrolu trzecim pod komendą Jurka. Oprócz mnie idzie jeszcze dwóch "szczawi"
Harcerz - weteran dobrze zna uczucie towarzyszące zbliżającemu się obozowi. Zna te tysiące projektów przebiegających umysł, podniecenie i radość, które towarzyszą nieodmiennie każdej chwili przybliżającej upragniony wyjazd. W tym roku wszystko musi być najlepsze, dopięte na ostatni guzik.
Przetacza się przez pewne strony netowe kolejna dyskusja wokół wiary i religii w skautingu/harcerstwie, jak też wokół znaczenia cytatów zaczerpnietych z licznych publikacji Pierwszego Skauta. Jak zwykle, wielu polemistów nie przygotowało się do dyskusji, korzystając z dostępnych źródeł. Mało jest rzeczowych argumentów, za to dużo niezbyt harcerskiego hejtu.
Zjazd Bydgoski 30 lat temu był chyba najbardziej przełomowym starciem dwóch koncepcji widzenia harcerstwa, w porównaniu do prób czynionych po 1989 r. w ZHP. Wymaga on dalszych analiz, badań, a co najważniejsze utrwalania relacji uczestników. Zmienił oblicze ZHP, przywracając Związek kierunkowi skautowemu, w rozumieniu Twórcy Skautingu, niewątpliwie pozwolił wrócić do Światowej Rodziny Skautowej parę lat próźniej.
Przy Redakcji Harcerza Rzeczypospolitej funkcjonowało "Forum Haera", którego zadaniem była szeroka i pogłębiona dyskusja wokół koniecznych i niezwykle potrzebnych zmian w ZHP. I to w ramach Forum powstał daleko idący i nowatorski, jak na tamten czas, projekt nowego Statutu ZHP. Ten "społeczny" projekt przegrał w zderzeniu z projektem przedstawionym przez ustępujące władze ZHP. Dziś nadal, po latach uważamy, że nasz projekt był bardziej odpowiedni wobec koniecznych zmian. I miałby daleko bardziej znaczący wpływ na przemiany w nadchodzących latach.
Przypominamy ten projekt w 30 rocznicę Zjazdu.
Opracowanie prof. Andrzeja Friszke (Andrzej Friszke, Związek Harcerstwa Polskiego 1956-1963. Społeczna organizacja wychowawcza w systemie politycznym PRL(Wydawnictwo Krytyki Politycznej and Instytut Studiów Politycznych PAN, 2016) stosunkowo najpełniej omawia bardzo niewystarczająco opracowany jak dotąd okres reaktywacji ZHP w 1956 r. Jest to nadal sporny okres i pole dla ścierających się wpływów zwolenników różnych interpretacji wydarzeń tych lat. Nadal brak jest jednoznacznego określenia roli znaczenia „zbiórki łódzkiej”. Brak jest też pełnego wyjaśnienia roli i znaczenia opisywanego tu spotkania warszawskiego, które przez prof. Friszke jest określane jedynie tak ” (…)
Aleksander Kamiński
WYTYCZNE OGÓLNE W SPRAWIE ZORGANIZOWANIA SZKOŁY INSTRUKTORSKIEJ W GÓRKACH WIELKICH
Program przedwojennego kursu harcmistrzowskiego
(na podstawie ostatniego kursu harcmistrzowskiego w Ośrodku Harcerskim w Górkach Wielkich – sierpień 1939r.)
Jesteś harcerką! Nosisz szary mundur, a na piersi Twej błyszczy krzyż harcerski z napisem „Czuwaj”. Dostałaś go w uroczystym dniu przyrzeczenia, kiedy te słowa: „jesteś harcerką” zostały wypowiedziane jakby formułą, pasująca Cię na rycerza.
Właściwie to ... zerwany i ... zapomniany.
A w w zamian wciskana jest bajka o "zbiórce łódzkiej", nazywanej zjazdem.
Dlatego warto przypominać o ..."zerwanym i zapomnianym" XVIII Zjeździe ZHP.
Zestawienie strat poniesionych przez harcerzy w roku 1940 w Katyniu, Twerze (Miednoje kolo Tweru) i w Charkowie, kiedy to głównie polscy oficerowie zostali zamordowani przez NKWD. Zamieszczone dane pochodzą z Archiwum Szarych Szeregów, a ściślej z Archiwum Listy Strat Harcerstwa 1939-1945.
Już raz , w newsach, udostępnialiśmy poniższy materiał. Jednak okazuje się że szkodliwe dla skautingu fakty wyssane z palca przez paru "dziennikarzy" nadal funkcjonują w necie i wprowadzają w błąd czytelników, to ponawiamy publikację tego materiału.
W pierwszą niedzielę października przypada tradycyjnie Dzień Harcerki. Z tej okazji pozwolamy sobie zacytować wypowiedź Wielkiej Naczelniczki.
Już pobieżnie napisałem, jak się zaczął mój udział w Szarych Szeregach. I jak się skończył dołączeniem do konspiracyjnej powojennej grupy zbrojnej, rozbitej przez milicję i UB.